środa, 27 lipca 2016

Przepraszam! ;c

Dzisiaj miałam zacząć pisać kolejną notkę.Miałam już nawet gotowy początkowy schemat.Ale niestety.Podczas spaceru wydarzyło się coś niespodziewanego co zupełnie wyprowadziło mnie z równowagi.Podczas spaceru po lesie zostałam zaatakowana przez chmarę komarów.Ale nie o tym.Było strasznie gorąco więc gdy przyszłam to byłam cała mokra.Usiadłam na chwilę i podwinęłam trochę nogawkę i wtedy zobaczyłam małe czarne coś.Wtedy myślałam, że to strupek.Ale jak się okazało był to kleszcz. Najpewniej samczyk.Usunęłam go sama, ale zmiana po jego ugryzieniu gwałtownie zaczęła się powiększać.Z tegoż powodu pojechałam do szpitala.Zostanę tu na kilka dni.Mam nadzieję, ze to nic takiego i za miesiąc będę mogła z dumą Wam powiedzieć, że przetrwałam tę konfrontację z kleszczem bez problemu.Tym czasem jednak mam nadzieję, że mi wybaczycie.Ale ponieważ obawiam się, że jeśli ten kleszcz mógł mnie zakazić, a ja mam chore serce, to nie jestem w stanie stworzyć dla Was nic co byłoby na tyle dobre by to opublikować.
Chcę Was też prosić byście uważali.Kleszcze to nie zabawa.Może się Wam trafić ten jeden zakażony i przez niego będziecie mieć zszargane nerwy i zniszczone wakacje bądź ogromne zaległości w szkole i/lub pracy.Naprawdę bardzo Was o to proszę.