czwartek, 28 kwietnia 2016

Bez Ciebie moje życie jest tylko epizodem

Paring: Tsuzuku x MiA
Ostrzeżenia: Śmierć
Beta: Brak
Pisałam to od serca.Dla osoby, która jest dla mnie bardzo ważna.Przepraszam, jeżeli Cię kiedyś skrzywdziłam.Nie chciałam tego.Ale mam nadzieję, że chociaż tak Ci to wynagrodzę.
Jesteś dla mnie bardzo ważna.I tak będzie zawsze ♥


Noc.To już kolejna samotna noc w tych czterech ścianach.Pustych.Pozbawionych polotu. Smutnych. Przygnębiających.Ale tak właściwie to sam się na to skazałem.Sam wydałem na siebie taki wyrok.Sam wybrałem samotność.Więc dlaczego teraz?Dlaczego po trzech miesiącach spędzonych w samotności nagle zapragnąłem czyjegoś ciepła?Subtelnego dotyku i łagodnego spojrzenia.

Nadal pamiętam jak pojawiłeś się w moim życiu.Miałem wtedy 21 lat.Ty byłeś o 3 lata młodszy.Ale nadal pozostawałeś najpiękniejszą istotą jaką ujrzałem.Twoja smukła twarz pozbawiona jakichkolwiek niedoskonałości.Piękne brązowe oczy.Drobny, aczkolwiek moim zdaniem uroczy nosek.Wąskie, ale ponętne usta.Twoje brązowe włosy, okalające tę opokę doskonałości, którą w moim mniemaniu tworzyła Twoja twarz.


Ludzie mówią, że nie ma na świecie ideałów, ale wiesz co?Ty jesteś moim ideałem.Moją osobistą definicją  szczęścia.Kocham patrzeć w Twoje oczy.Bo wiem, że mnie rozumiesz.Wiesz o bliznach, które skrywam pod tatuażami.Wiesz dlaczego się tam pojawiły.Jesteś moim powiernikiem.Jedyną osobą, która mnie rozumie.A może raczej rozumiała, bo to wszystko spieprzyłem.Skrzywdziłem cię.Skrzywdziłem cię tak bardzo, że odszedłeś Aniołku*.


Powoli wstałem i podszedłem do starej komody stojącej naprzeciwko mojego łóżka.Otworzyłem szufladę.Pełno w niej było leków.Antydepresanty, kilka leków na odporność lub tabletek przeciwbólowych.Jakieś maści.Oraz ona.Mała, srebrna delikatna.Żyletka.Ta sama, która odebrała mi Ciebie.Ta sama, która pomogła Ci odejść.Teraz nadszedł moment by nas ponownie połączyła.


Ostrożnie wyciągnąłem drobny, ostry fragment metalu z najwyższą czcią.Bo Ty go dotykałeś przed swoją śmiercią.Odsłoniłem nadgarstek.Tatuaże zakrywały dawne blizny.Ale teraz czas by odejść.By dołączyć do Ciebie Bez wahania przycisnąłem ostrą część tej małej żyletki. Nacisnąłem bardzo mocno.Pociągnąłem tworząc pionową kreskę na nadgarstku.Krew płynęła szybko.Powoli na podłodze tworzyła się kałuża ze szkarłatnej, gorącej cieczy.


Sięgnąłem po tabletki.Otworzyłem pudełko i wysypałem na dłoń garść tabletek połknąłem je popijając wódką wyjętą spod łóżka.Powoli odpływałem by po chwili zamknąć oczy.Ten ostatni raz.I by ujrzeć Ciebie.Czekającego na mnie.Z otwartymi ramionami...



~~~

*Aniołki - tutaj nawiązuję do osób tnących się.Nazywa się je Aniołkami ponieważ robią to z powodu swej silnej wrażliwości na bodźce ze świata zewnętrznego.Na znieczulicę.Tną się ponieważ chcą wrócić do Nieba, gdzie jest ich prawowite miejsce.